O Hotelach Przyjaznych Rodzinie i hotelowym savoir - vivre w Polsat New Kampania KULTURALNY RODZIC - KULTURALNE DZIECKO Restauracja hotelowa Polsat News i Polsat 09.04.2017 - hotelowy savoir vivre dla rodzin O zimowym wypoczynku w Polsat News O zimowym wypoczynku w Polsat News
basket
Dodaj swoje ulubione hotele, aby je wygodnie przeglądać
Znajdź hotel

Relacje

Zobacz więcej

Marcin Cholewiński Blue Marine Mielno | Sierpień 2019

Marcin Cholewiński ocenia Blue Marine w Mielnie

Lipiec 2019

Hotel Blue Marine należy do kategorii condohotel. Obsługuje tygodniowo 700 osób, z czego 300 to dzieci. W obiekcie panuje duży ruch, ale mimo to wyczuwalna jest rodzinna atmosfera. Hotel jest dużym budynkiem, wyróżniającym się w okolicy. Być może dlatego nie przeszkadza brak oznakowania dojazdu, ponieważ do hotelu i tak prowadzi jedna droga. Co istotne, hotel oferuje duży parking z przypisanymi miejscami do pokoju. To załatwia się przy rezerwacji pobytu. W momencie meldowania się otrzymamy najpotrzebniejsze wskazówki i kilka ulotek. W pokojach są oczywiście teczki z broszurami informującymi o opiece medycznej w hotelu i sąsiedztwie oraz o atrakcjach przygotowanych dla rodzin.

Personel proponuje bogaty program animacji dla dzieci do tego stopnia, że mali goście wolą zostać i bawić się, niż iść z rodzicami na plażę, oddaloną zaledwie o 150m. I tu ważna uwaga! Kierownictwo hotelu od lat stara się o oznaczenie przejścia dla pieszych między plażą a hotelem. Niestety lokalne władze pozostają głuche na te apele. Rodzice, bądźcie czujni w drodze nad morze!

W strefie SPA, w lobby hotelowym i w samych pokojach jest bogate i kompleksowe wyposażenie. Łazienki w pokojach są duże. Na zamówienie otrzymamy małą wannę dla dziecka, matę antypoślizgową i nakładkę na klozet. W holu jest także pomieszczenie, gdzie rodzic może w spokoju przewinąć maluszka. Krzeseł dla dzieci w restauracji nie zabraknie.

Na kilku piętrach zaplanowano pokoje zabaw dla dzieci i pokój gier dla młodzieży. Suchy basen, gry planszowe i gry zręcznościowe są oblegane. Część restauracyjna jest rozległa. Posiłki można spożywać w klimatyzowanej jadalni i w zewnętrznym pawilonie. Hotel oferuje oczywiście śniadania i obiadokolacje w formie bufetu, ale po za wyznaczonymi godzinami można skorzystać z ofert "luchowej" i a la carte w bardzo atrakcyjnych cenach. Obsługa jest na stałym, wysokim poziomie bez względu na porę dnia. Widać i czuć, że personel jest tam przeszkolony.    

Oprócz uroków mieleńskiej plaży można także powędkować i skorzystać ze skuterów i motorówek na jeziorze Jamno, które widać z okien i balkonów od południowej strony budynku. Świetna lokalizacja obiektu. Ok. 5 km spacerem i jesteśmy w tętniącym muzyką i pachnącym wonią rybnych smażalni sercu Mielna. Nasz pobyt może być zatem urozmaicony. Od spokoju i wyciszenia przez imprezowy sposób spędzania wakacyjnego czasu. Pozostaje już tylko kwestia pogody, a ta jak wiadomo nie od dziś, na polskim wybrzeżu jest loterią. Z moich rozmów z gośćmi wywnioskowałem, że wiele rodzin odwiedza ten hotel kolejny już raz, czyli warto tam wracać. Ja czułem się tam świetnie.

Józef Michał Chlabicz Grand Lubicz, Uzdrowisko Ustka | Sierpień 2019

Michał Chlabicz ocenia hotel Grand Lubicz w Ustce

Czerwiec, 2019

Do Ustki z Warszawy może nie jest najbliżej, ale łatwo tam dojechać. Przejazd samochodem zajmuje 5-6 godzin i można jechać na kilka sposobów.

Dojazd

Początek ten sam, bo najwygodniej jechać autostradą A2 na Poznań, w Strykowie skręcić na autostradę A1 w stronę Gdańska. Oczywiście można wybrać kilka innych dróg, ale ta jest najszybsza i do okolic Torunia autostrada jest wciąż bezpłatna. Przed Toruniem kierujemy się na Bydgoszcz i przez przepiękne tereny Borów Tucholskich – mijając m.in. Człuchów, Biały Bór (uwaga na jeden z najsłynniejszych radarów w Polsce) oraz Słupsk docieramy do Ustki.

My wybraliśmy szybszą, ale częściowo płatną, od Torunia, trasę. A1 dojechaliśmy do Trójmiasta, potem trasą na Szczecin, przez Wejherowo, Lębork do Słupska i w górę do Ustki.

Na miejscu dojazd do hotelu jest nieźle oznaczony, także trudno się zgubić. Hotel Grand Lubicz – Uzdrowisko Ustka jest duży, ładny i od razu przyciąga uwagę. Zameldowanie na recepcji przebiegło sprawnie, choć było sporo ludzi. Od razu obsługa zauważyła nas, z dzieckiem na ręku, w kolejce i Marysia dostała balonik. Zostaliśmy poinformowani jak się poruszać po hotelu i o atrakcjach dla dzieci, a boy hotelowy zaprowadził nas do pokoju.

Pokój 

Pokoje są duże, myślę, że i czteroosobowa rodzina miałaby by wygodnie. W pokoju znaleźliśmy wszystkie informacje dotyczące hotelu, tego co można robić w Ustce i oczywiście wiedza na wypadek "awarii", czyli choroby dziecka, o lekarzu, pierwszej pomocy i aptekach. Rozpakowaliśmy bagaże i zaczęliśmy się rozglądać. I niestety pojawił się pewien minus, bo choć nasza dwuletnia córka, była zgłoszona podczas rezerwacji, to musieliśmy prosić o przyniesienie łóżeczka do pokoju. Nie było też wyposażenia w łazience, jak podstawka czy antypoślizgowa mata pod prysznicem, o pakiecie powitalnym dla dziecka nie wspominając. No, ale, w sumie, mieliśmy przecież balonik. Na recepcji usłyszałem, że "zwyczajowo" wszystkie dodatki dla dzieci goście dostają do pokoju, jeśli o nie poproszą. I tu nasuwa się pytanie, czy mniej "hotelowi" goście  wiedzą, że mogą. Bo na recepcji nikt tego nie mówi. Na szczęście, my widzieliśmy i po kilkunastu minutach w pokoju znalazło się to, co trzeba.

Łazienka była przestronna, z miejscem na wszystkie drobiazgi, choć, jak zwykle w hotelach, byłby problem z miejscem do bezpiecznego ustawienia plastikowej wanienki dla dziecka. Nasza córka na szczęście brała już prysznic z mamą, a dodatkowo doniesiona mata antypoślizgowa była taka sama jak w domu. Zatem małe niedociągnięcia, ale pokój fajny.

Trochę czasu spędzaliśmy wieczorem na balkonie, bo Marysia zakumplowała się z chłopcem z balkonu obok. To co ważne, to sprzyjająca wypoczynkowi cisza. Z przyjemnością siedziałem do późna na balkonie i czytałem książki.

Hotel położony jest w uzdrowiskowej części Ustki i choć do centrum miasteczka jest zaledwie kilka minut spacerem, to okolica spokojna.  

W pokoju zaskoczył nas specjalny szlafrok na basen dla dziecka. W pokoju czekały na nas dwa duże szlafroki, co rzadko spotykane, w dwóch rozmiarach oraz mały dla córki. Taki sam można był kupić na pamiątkę w sklepiku przy basenie.

Hotel

Wielki, wygodny, całkiem ładny. To słowa, które się nasuwają najpierw. Trochę czasu zajmuje, mimo informacji od obsługi, zorientowanie się, co gdzie jest. Ale już drugiego dnia, zorientowaliśmy się, że Grand Lubicz oferuje tyle atrakcji, dla dużych i małych, że można właściwie z hotelu nie wychodzić.

Żeby nie być gołosłownym, jest olbrzymia strefa basenowa, a dokładnie 4 baseny. Jeden do pływania dla starszych, w sezonie odbywają się tam lekcje pływanie dla dzieci i dorosłych. Drugi basen, płytszy, z fontannami i rwącą rzeką do rodzinnego szaleństwa. Jest też brodzik ze zjeżdżalnią dla maluchów Tutaj mieliśmy przykrą przygodę, bo Marysia poślizgnęła się na stopniach na zjeżdżalni i rozbiła sobie brodę. Ranka na szczęście była mała i ratownik sprawnie poradził sobie z jej opatrzeniem.

Na tym poziomie są oczywiście także trzy baseniki jacuzzi i strefa saun. Dla starszych nie zabrakło dużej, wychodzącej rurami na zewnątrz budynku, zjeżdżalni oraz  basenu solankowego na piętrze.

A to dopiero początek atrakcji. Na parterze jest siłownia z zajęciami fitness, pokój zabaw z labiryntem z przeszkodami, zjeżdżalniami i basenem z piłkami. Jest też druga sala zabaw z basenem z piłkami, wieloma zabawkami, domkami. W sezonie odbywają się tam animacje dlla dzieci. Codziennie jakieś, my poszliśmy na malowanie twarzy i robienie tatuaży. 
Oczywiście nie zabrakło placu zabaw także na zewnątrz hotelu. Dla starszych jest kręgielnia, sale do squasha, korty tenisowe oraz klub taneczny.

Jedzenie

Główna restauracja duża, jedzenia mnóstwo, w sali wydzielona strefa dla rodzin z dziećmi. Podczas obiadokolacji specjalnie przygotowane stoły z jedzeniem dla maluchów. Niestety restauracja, to także słabszy punkt hotelu. Obsługa ma trochę problemów organizacyjnych, a zastawa dla dzieci to... zupełnie jak w filmie "12 prac Asterixa". Obok zup stoją plastikowe miski, ale łyżki... są w innym miejscy, przy sztućcach dla dorosłych. Potem wystarczy po kubek podejść w rejon soków, a... i talerz. Tylko, gdzie one są? Chyba zabrakło mówi Pani z obsługi i znika za drzwiami kuchni. Po ok. 10 minutach dopytywań udaje się ją znaleźć. Jest sukces, przynosi mi 1 talerz, dla Marysi wystarczy, ale kolejka rodziców za mną musi przejść procedurę od nowa. Za to punkt karny dla restauracji. I kolejny za brak zainteresowania małymi dziećmi ze strony obsługi. Tak z ciekawości puściliśmy Marysię na salę, obserwując z ukrycia. Nikt z obsługi, choć córka kręciła się obok kilku osób, które stały i obserwowały salę. Nikt! Nie zainteresował się dwulatką samą na sali. Dopiero, spośród gości, jakaś pani wykazała zainteresowanie. A to chyba hotel przyjazny rodzinie? Za to kolejny karny punkt dla restauracji.

Choć może te dwa punkty karne zresetuje wielki plus za jedzenie. Świeże, smaczne, duża różnorodność na stołach. Każdy znajdzie coś dobrego. Na ciepło i na zimno. A te prawdziwki w zalewie, mniam. Spory wybór dla dzieci, do śniadań i do obiadokolacji. No i jednorazowe śliniaki, super rozwiązanie, naprawdę. 

Druga restauracja, na parterze, z wyborem "a' la carte" dobra, smaczna. 

Ustka

Dobrze, to rejestracja była, na hotel i pokój też spojrzeliśmy. To na koniec, krótko o samej Ustce. Hotel jest położony kilkaset metrów od plaży. Dojść jest wiele i leśne ścieżki i przygotowane trakty. Pospacerować można po najdłuższej w Polsce promenadzie wzdłuż plaży, jest przystosowana dla osób niepełnosprawnych. W okolicy jest wiele ścieżek dla rowerów, ale oczywiście trzeba uważać wszędzie, bo wielu cyklistów jest na bakier z przepisami i zamiast wyznaczonych tras wybiera do jazdy chodniki. W miejscowości jest latarnia morska z tarasem widokowy i duży port rybacki, gdzie można kupić ryby. Atrakcją jest też zwiedzanie bunkrów Bluchera oraz wyprawy w morze statkami. Ciekawa może być też obserwacja ruchomej kładki nad wyjściem w morze z z portu. Fajna jest też manufaktura usteckich krówek ciągutek...

Podsumowując, Grand Lubicz, mimo kilku minusików, to świetne wakacyjne miejsce. Gdzie rodziny spędzą świetnie czas, niezależnie od nadmorskiej aury. My tam na pewno wrócimy.  W SAMEJ USTCE GŁÓWNYM MIEJSCEM

 

 

 

Najlepiej oceniane hotele

Edycja XI

Grand Lubicz, Uzdrowisko Ustka

Grand Lubicz, Uzdrowisko Ustka
Edycja XI

Hotel St Bruno, Giżycko

Hotel St Bruno, Giżycko
Edycja XI

Hotel Lidia, Darłowo

Hotel Lidia, Darłowo
Edycja XI

Cottonina Hotel & Mineral SPA Resort

Cottonina Hotel & Mineral SPA Resort

Polecane oferty

Newsletter

Aby otrzymywać aktualne informacje i promocje – zapisz się

Zapisując się do newslettera zgadzasz się na...


ok

Partnerzy

Idea kampani HPR

DZIECKO VIP - em W HOTELU - 11 lat kampanii HPR!

Hotel Przyjazny Rodzinie to ogólnopolska kampania i konkurs, którego celem jest ocena i promocja obiektów hotelowych, tworzących atrakcyjne warunki wypoczynku i pobytu dla rodzin z dziećmi w różnym wieku. To już 11 rok naszej działalności.

W ciągu 10 lat oceniliśmy i przyznaliśmy certyfikaty 685 obiektom hotelowym. Przejechaliśmy 512.488 km w tym czasie, aby dotrzeć do audytowanych hoteli, które ocenia ponad 50 osób z Kapituły HPR. Tu znajdziesz hotel dla swojej rodziny z aktualnym certyfikatem HPR, który jest ważny do 31.08.2019. Obecnie trwa już 11 edycja 2018/2019.

Ważność certyfikatów HPR:

  • 11 edycja 2018/2019 - do 31.08.2020
  • 10 edycja 2017/2018 - do 31.08.2019
Organizator – Etirez Violetta Hamerska